Jak przekonać kobietę do wędkowania?

Jak przekonać kobietę do wędkowania?

Pan z mięśniem piwnym, nie rzadko w brudnym podkoszulku, trochę ospały, powolny z piwem postawionym obok – tak zazwyczaj kobiety widzą przeciętnego mężczyznę, którego hobby to wędkarstwo. Płeć piękna w większości przypadków nie widzi nic pasjonującego w takiej formie spędzania wolnego czasu, podczas gdy spora ilość mężczyzn uznaje łowienie ryb za swoją własną formę relaksu, przez co bywają niezrozumiani przez swoje partnerki. Facet zamyka się w swoim świecie, jest tylko on i wędka a dookoła cisza i spokój. Jak więc przekonać to nasze piękniejsze „drugie pół”, że nie taka wędka straszna jak ją kobiety malują?
Duża ilość mężczyzn powie jednoznacznie – to nie jest możliwe. Dla kobiet takie zajęcie to strata czasu, a poza tym nie dadzą rady wysiedzieć cierpliwie dłużej niż kilkanaście minut. Bo w końcu o to tu chodzi – wyciszenie. Oczywiście znajdzie się grupa osób, którym taki stan rzeczy będzie całkowicie odpowiadał – nie trzeba zabierać swojej kobiety ze sobą, można odciąć się od codziennych problemów, pracy, można po prostu odpocząć i wrócić, kiedy głowa będzie świeża, a po za tym będzie co zrobić na obiad, jeśli ryby dopiszą. Z reguły zależy na tym bardziej facetom, którzy swoich kobiet nie widują na codzień – w domyśle nie są żonaci. Mężczyźni spędzający dużą ilość czasu ze swoimi kobietami wykorzystują wypad na ryby jako odpoczynek także i od nich. Jeśli jednak zależy nam na przekonaniu naszej drugiej połówki do wędkarstwa – jest to możliwe. Przynajmniej w pewnym stopniu. Można na przykład zaproponować inny sposób wypoczynku. Podczas gdy my będziemy siedzieć z wędką, ona może poleżeć, poopalać się jeśli świeci słońce, poczytać książkę i podziwiać przyrodę. Kto wie, być może sama poprosi, żebyśmy dali jej potrzymać wędkę. Należałoby pochwalić, jeśli nasza partnerka odważy się założyć robaka na spławik, mało która ma taką odwagę. Może też pomóc potraktowanie wspólnego wędkowania jak randkę. Tutaj trzeba pamiętać, żeby poświęcić jej więcej uwagi niż wędce. Można przy okazji zorganizować również piknik lub nawet biwak pod gołym niebem, może to być szansa na poprawienie naszych związkowych morali. Duża jest szansa, że jeśli kobieta złapie za wędkę i uda jej się złowić chociaż najmniejszą płotkę, udczuje wielką radość i być może złapie bakcyla i sama będzie wyciągać nas na ryby. Warto powiedzieć jej również, że łowienie ryb przez kobietę nie jest żadnym obciachem – dziewczyny startują obecnie nawet w zawodach wędkarskich. Jeśli jednak nasza Pani jest nieprzejednana i nawet wspólny wypad na ryby nie pomógł, na pewno ułatwi jej zrozumienie, że wędkarstwo jest ważnym elementem naszego życia i być może pomoże zapobiec ewentualnym konfliktom spowodowanym planowaniem kolejnego wyjazdu z kumplami.
W zestawieniu mężczyzna + wędka + kobieta ważne jest szukanie kompromisów oraz starania w zrozumieniu siebie nawzajem. Ważna jest wyrozumiałość każdej ze stron. Można na przykład zaproponować rozwiązanie w stylu jeden weekend dla drugiej połówki/rodziny, drugi dla ryb.

Leave a Reply